Niezależny
Samorządny
Związek
Zawodowy

 
MIĘDZYZAKŁADOWA ORGANIZACJA ZWIĄZKOWA
w MAN STAR Trucks & Buses Sp. z o. o. Starachowice
MAN BUS Sp. z o. o. Starachowice
PKC GROUP POLAND Sp. z o. o. Starachowice
GEGENBAUER POLSKA Sp. z o. o. (zakład w Starachowicach)


Zapisz swój E-mail by otrzymywać Wiadomości Związkowe



:: Przypadkowa "Wpadka"

Wyświetleń: 943


O dużym pechu może mówić Zbigniew Rafalski były przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w ZCS w Iłży, który po wprowadzeni stanu wojennego został przeniesiony do pracy na Zakłady Dolne FSC w Starachowicach na tak zwaną "Hutę". Całkowity przypadek sprawił, że w wyniku zupełnie innej sprawy został aresztowany i ponad dwa miesiące spędził w areszcie śledczym. Jak przebiegała sprawa Z. Rafalskiego mówią dokumenty IPN.

Kielce dnia 13 maja 1983 r.     

Wydział Inspekcji Biura Śledczego
Ministerstwa spraw Wewnętrznych
w Warszawie


Szyfrogram nr W-0300/83

Meldunek o wszczęciu postępowania
  1. Wydział Śledczy KWMO w Kielcach, R-15/83 Prokuratura Rejonowa w Starachowicach, Ds-519/83
  2. art. 273 § 1 i 282 kk. W zw. Art. 10 kk. B b e
  3. 12 maja 1983 r. śledztwo w trybie zwykłym
  4. Rejonowa Służba Bezpieczeństwa w Starachowicach
  5. Czynności w trybie art. 267 kpk.
  6. W dniu 30 kwietnia 1983 r. funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Komendy Wojewódzkiej NO w Radomiu zatrzymali w Iłży w trakcie rozklejania ulotek mieszkańca tego miasta Stefana Rafalskiego. Ponieważ zachodziło przypuszczenie, że podobne ulotki mogą znajdować się u jego syna zam. w Starachowicach poinformowano o tym Rejonową Służbę Bezpieczeństwa w Starachowicach. W oparciu o tę informację dokonano w dniu 1 maja 1983 r. przeszukania u Zbigniewa Rafalskiego ul. Górzysta 12 i zakwestionowano m.in. 97 szt. ulotek nawołujących do bojkotu święta 1 Maja. Zbigniew Rafalski został zatrzymany i wraz z zakwestionowanymi u niego materiałami przekazany Wydziałowi Śledczemu KWMO w Radomiu. Tam uznano, że zakwestionowane u niego ulotki nie są podobne w formie, treści ani sposobie wykonania do ulotek, które rozklejał Stefan Rafalski. Z tego względu prokurator nadzorujący uznał niewłaściwym do prowadzenia sprawy pko Zbigniewowi Rafalskiemu i został on zwolniony. Materiały zakwestionowane w czasie przeszukania przekazane zostały z powrotem Rejonowej Służbie Bezpieczeństwa w Starachowicach. Na ich podstawie Prokurator Rejonowy w Starachowicach wszczął śledztwo i przekazał je do prowadzenia w całości Wydziałowi Śledczemu KWMO w Kielcach.
  7. W śledztwie zmierzać będziemy do ustalenia i udokumentowania wszystkich okoliczności w jakich Zbigniew Rafalski wszedł w posiadanie zakwestionowanych u niego ulotek.

Z-ca Naczelnika     
Wydziału Śledczego     
KWMO w Kielcach     
Mjr mgr Roman Ziółko     

Przebieg przeszukania w mieszkaniu Z. Rafalskiego relacjonuje porucznik Kazimierz Sławiński w protokole przesłuchania świadka z dnia 6 maja 1983r: "Jestem funkcjonariuszem Komendy Rejonowej MO w Starachowicach. W dniu 1 maja 1983r. otrzymałem polecenie służbowe udania się wspólnie z ppor. Edwardem Kułagą i sierż. Janem Lechem na przeszukanie pomieszczeń mieszkalnych do Zbigniewa Rafalskiego zam. w Starachowicach ul. Górzysta 12. Na miejscu po okazaniu nakazu przeszukania zażądaliśmy od Zbigniewa Rafalskiego dobrowolnego wydania ulotek bądź innych materiałów o wrogiej treści. Rafalski oświadczył, że nie posiada "nic z takich materiałów". Wobec tego przystąpiliśmy do przeszukania pokoju w którym Rafalski mieszka - mieszka u swoich teściów. Przed tym Rafalski po oświadczeniu iż nie ma nic z żądanych materiałów powiedział "proszę szukać". W trakcie dokonywania przeszukania na regale między książkami ujawniliśmy egzemplarze wierszy o tytułach "Rota", "Solidarność" i "Moja ojczyzna" Oskarżony Zbigniew Rafalski a także znaczek z napisem "Solidarność" z sercem w otoczeniu drutu kolczastego, a nadto kalendarz "Tewo" z notatkami. Ponadto w kieszeniach spodni leżących na fotelu a które to spodnie stanowiły własność Zbigniewa Rafalskiego znaleźliśmy plik ulotek. Ile ich konkretnie było obecnie nie pamiętam ale dokładnie zostały one policzone i opisane z wpisaniem tego do protokołu przeszukania. Przypominam sobie, że ulotki te nawoływały do bojkotu Święta 1-go Maja. Po za wspomnianymi ulotkami do protokołu przeszukania wpisane również zostały pozostałe znalezione przedmioty. Na pytanie ppor. Kułagi dlaczego nie wydał dobrowolnie na nasze żądanie tych materiałów Zbigniew Rafalski nie umiał odpowiedzieć, powiedział tylko, że ulotki znalezione u niego w kieszeni znalazł na schodach mieszkania w godzinach wieczornych dn. 30 kwietnia 1983r. Po znalezieniu schował je do kieszeni spodni".
Oto, jakie "wywrotowe" materiały znaleziono podczas rewizji w mieszkaniu Zbigniewa Rafalskiego:
  1. 3 maszynopisy "Roty"
  2. 1 egzemplarz maszynopisu z wierszami J. Narbuta i K. Tarnowskiego
  3. 59 ulotek Regionalnego Komitetu Organizacyjnego Obchodów 1 i 3 maja
  4. 19 ulotek "Odezwa do członków i zwolenników "Solidarności"
  5. 1 maszynopis wiersza "Moja ojczyzna"
  6. 1 Znaczek z sercem otoczonym drutem kolczastym z napisem "Solidarnym" - Fundusz Pomocy NSZZ "Solidarność"
  7. 1 kalendarz "Tewo" z notatkami.
Warte zaznaczenia jest to, że chociaż u Z. Rafalskiego znaleziono ulotki w związku, z czym został on aresztowany to z niezrozumiałych powodów po 48 godzinach został z radomskiego aresztu zwolniony gdyż ulotki, które u niego znaleziono nie miały nic wspólnego ze sprawą prowadzoną przeciwko jego ojcu Stefanowi Rafalskiemu. Jest to coś niebywałego, że chociaż znaleziono dowody "przestępstwa" to "przestępcę" zwolniono i prowadzono przeciw niemu śledztwo pozostawiając go na wolności i dając mu czas na ucieczkę. Zaistniałą sytuację można tłumaczyć tylko biurokracją panującą w strukturach SB. Rafalski nie cieszył się jednak wolnością zbyt długo, bo już 11 maja 1983 roku został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące pod zarzutem: "że, w okresie od kwietnia do 1 maja 1983r. w Starachowicach gromadził i przechowywał w celu rozpowszechniania wrogie ulotki, których treść mogła by wywołać niepokój publiczny lub spowodować rozruchy". O aresztowaniu Rafalskiego zdecydowano w dniu 10.05.1983r.

Kielce dn. 10.05.1983r.     


Notatka urzędowa
W dniu dzisiejszym w Prokuraturze Wojewódzkiej w Kielcach odbyła się narada w sprawie Zbigniewa Rafalskiego. W naradzie uczestniczyli z-ca wojewódzkiego prok. Szwacha, szef Prokuratury Rejonowej w Starachowicach prok. Antonik, z-ca naczelnika Włu Śledczego mjr Ziółko i insp. tegoż Wydziału kpt. Wanad. Uzgodniono, że Zb. Rafalskiemu przedstawiony zostanie zarzut a art. 273 i 282 w zw z art. 10 kk. Zarzut przedstawiony zostanie 12 maja br. w Prok. Rejonowej w Starachowicach i w tym też dniu zastosowany zostanie względem niego areszt tymczasowy. Zgodnie z poleceniem mjr. Ziółko Zb. Rafalski zatrzymany zostanie 11.V.br. w godzinach popołudniowych. Polecenie to przekazałem ustnie mjr. Kateuszowi, który w dniu dzisiejszym był w KWMO w Kielcach, który z kolei zobowiązał się przekazać je kpt. Sędkowi.

Kpt. J. Wanat     

Zbigniew Rafalski znalazł się w trudnej sytuacji, ale postanowił iść w zaparte i do kolportowania ulotek nie przyznawał się twierdząc, że wszedł przypadkowo w ich posiadanie. Jaką linię obrony wybrał Rafalski możemy przekonać się czytając "Protokół przesłuchania podejrzanego" z dnia 12 maja 1983r. Przesłuchiwał go prokurator rejonowy mgr St. Antonik. "Nie przyznaję się do przedstawionego mi zarzutu i wyjaśniam. Treść zarzutu zrozumiałem. Jestem pracownikiem Fabryki samochodów Ciężarowych w Starachowicach i pracuję na wydziale R-2 tj. wydział remontowy dolnych zakładów. Do grudnia 1981r. byłem członkiem Związków Zawodowych "Solidarność" lecz po wprowadzeniu stanu wojennego i rozwiązaniu Związków nie należę i nie przejawiam żadnej działalności. O ile pamiętam to ostatni raz w Kielcach byłem gdzieś około roku 1981 jeszcze przed ogłoszeniem stanu wojennego. Taki znaczek zarekwirowano podczas rewizji u Z. Rafalskiego W dniu 1 maja 1983r. funkcjonariusze MO przeprowadzili w moim domu przeszukanie w czasie którego w kieszeni spodni znaleźli i zakwestionowali plik ulotek. Ulotki te przechowywałem u siebie w domu, które znalazłem w dniu 30 kwietnia 1983r. na klatce schodowej bloku w - prostuję znalazłem je na schodach mojego domku w czasie gdy wracałem do swojego domu. W dniu 30 maja 1983r. z pracy wróciłem około godziny 15-tej i przebywałem w domu do godziny około 20-tej. Około godziny 20-tej wyszedłem z domu kupiłem papierosy i przebywałem na placu "Wesołego Miasteczka". Do domu wracałem około godziny 22-ej i właśnie wtedy wchodząc do mieszkania na schodach znalazłem owinięte w papier te ulotki, które włożyłem do kieszeni spodni zaś spodnie położyłem na fotelu. Przeczytałem jedną tylko z tych ulotek która nawoływała do bojkotu święta 1-maja. Innych ulotek nie czytałem, nikomu nie przekazywałem jak również nie kolportowałem to znaczy nigdzie nie rozrzucałem. Nie myślałem wtedy co bym z tymi ulotkami zrobił, ale wydaje mi się, że prawdopodobnie bym je spalił. W momencie gdy funkcjonariusze MO przeszukiwali mieszkanie i na zapytanie mnie czy posiadam ulotki nie powiedziałem im, że takie mam w kieszeni spodni gdyż po prostu zapomniałem o nich.(…)"
Tłumaczenie się Rafalskiego nie na wiele się jednak zdało, bo po zakończeniu śledztwa na dzień 13 sierpnia 1983r. na godz. 9.30 wyznaczony został termin rozprawy. Jest niemal pewne, że oskarżony zostałby skazany na bezwzględne pozbawienie wolności, ale na szczęście dla niego do rozprawy nie doszło, ponieważ w dniu 21 lipca 1983r. ogłoszona została amnestia. W dniu 25 lipca 1983 prokurator mgr St. Antonik przesłał do Sądu Rejonowego w Starachowicach wniosek, w którym czytamy:

"Wnoszę
  1. o umorzenie postępowania karnego w stosunku do Zbigniewa Rafalskiego,
  2. o orzeczenie przepadku ulotek i innych przedmiotów zakwestionowanych u Zbigniewa Rafalskiego, a znajdujących się w kopertach od 5-12.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 12 maja 1983r. wszczęte zostało śledztwo w sprawie gromadzenia i przechowywania w celu rozpowszechniania ulotek o treści mogącej wywołać niepokój publiczny. Przewidywana kara pozbawienia wolności dla Zbigniewa Rafalskiego z uwagi na jego wiek i dotychczasowy tryb życia nie przekroczy lat 3. W związku z treścią ustawy o amnestii z 21.VII.83r. postępowanie tak wobec Zbigniewa Rafalskiego podlegać będzie umorzeniu".

W tym samym dniu prokurator Antonik wysłał do Naczelnika Aresztu Śledczego w Kielcach nakaz zwolnienia Zbigniewa Rafalskiego z aresztu. W dniu 26 lipca Rafalski został z aresztu zwolniony.
Będąc na wolności Z. Rafalski w dniu 18 sierpnia 1983r. za pośrednictwem adwokata Wojciecha Czecha wystąpił do Sądu Rejonowego w Starachowicach z zażaleniem na postanowienie z dnia 13 sierpnia 1983r. w części dotyczącej przepadku zarekwirowanych u niego wierszy i kalendarza i domagał się ich zwrotu! O dziwo sąd uwzględnił zażalenie i w dniu 25 listopada Z. Rafalskiemu zwrócono: "3 egzemplarze maszynopisu wiersza "Rota", 1 egzemplarz maszynopisu z wierszami J. Narbuta, K. Tarnowskiego, 1 egzemplarz maszynopisu z wierszem "Moja Ojczyzna" oraz kalendarz "Tewo" z notatkami". Pozostałe zarekwirowane u Rafalskiego materiały zostały komisyjnie zniszczone. Mówi o tym kolejny dokument IPN.

Protokół zniszczenia dowodów rzeczowych
dnia 1 lutego 1984r
Sąd Rejonowy w Starachowicach
Sprawa Zbigniewa Rafalskiego
oskarżony z art. 273 S1 kk i innych

Obecni
Przewodniczący Komisji - Janina Bidzińska
Członkowie Komisji - Halina Zalewska
                                 - Elżbieta Machura

Komisyjnie zniszczono przez spalenie dowody rzeczowe w postaci 59 ulotek nielegalnej organizacji pod nazwą "Regionalny Komitet Organizacyjny Obchodów 1-go i 3-go Maja", 38 sztuk ulotek "Odezwa do członków i zwolenników Solidarności", 1 znaczka z napisem "Fundusz Pomocy NSZZ "Solidarność" znajdujących się w kopertach akt sprawy o nr 7,8,9,11 zgodnie z treścią postanowienia Sądu Rejonowego w Starachowicach z dn. 25.11.1983r. do sprawy II K 983/83"

Na zakończenie dodam, że ulotki znalezione u Z. Rafalskiego pochodziły od znanej działaczki Wandy Pomianowskiej. Ale o tym MO i SB nigdy się nie dowiedziały.

Jan Seweryn     



Nie oddano jeszcze oceny







Designed & Copyright by Chorab 2008 ©