Niezależny
Samorządny
Związek
Zawodowy

 
MIĘDZYZAKŁADOWA ORGANIZACJA ZWIĄZKOWA
w MAN STAR Trucks & Buses Sp. z o. o. Starachowice
MAN BUS Sp. z o. o. Starachowice
PKC GROUP POLAND Sp. z o. o. Starachowice
GEGENBAUER POLSKA Sp. z o. o. (zakład w Starachowicach)


Zapisz swój E-mail by otrzymywać Wiadomości Związkowe



:: Wywiad

Wywiad
JANA SEWERYNA
z
ADAMEM MAZUREM


Czy w roku 1980 angażował się Pan w powstawanie "Solidarności"?

Pracowałem wtedy w wydziale S4 Fabryki Samochodów Ciężarowych. Byłem tam majstrem. Na jednym z zebrań nowotworzącego się związku zostałem wybrany sekretarzem Komisji Wydziałowej. Wstąpiłem do "Solidarności", ponieważ czułem się Polakiem, czułem się w obowiązku zrobić coś dla naprawy państwa. Chcieliśmy zmienić to wszystko co wtedy w kraju było nieprawidłowe, a do zmienienia było właściwie wszystko.
Pamiętam, że był Pan mistrzem na placówce kół talerzowych. Proszę powiedzieć czy brał Pan udział w strajkach organizowanych przez Związek?

Tak brałem udział we wszystkich strajkach, jakie były organizowane w FSC.
Jako mistrz był Pan w niekomfortowej sytuacji, bo przecież sprawując tę funkcję był Pan zobowiązany do wykonywania poleceń kierowników i dyrekcji zakładu, aby przeciwdziałać strajkom. Jak Pan godził te sprzeczności?

Po prostu ignorowałem to, co oni mówią. I dlatego miałem później z tego powodu trudności i zarzuty.
Jednym słowem miał Pan z tego powodu problemy.

Tak, w stanie wojennym zostałem nawet usunięty z tego stanowiska i zaproponowano mi pracę w planowaniu.
Jak Pan ocenia zaangażowanie się w tworzenie Związku Józefa Gałęzy, który też był mistrzem (na placówce kół zębatych), ale jednocześnie był aktywnym członkiem PZPR w wydziale S4?

Byłem zdziwiony tym, że taki aktywista PZPR, - który partii wiele zawdzięczał, bo według mnie nie miał on wielkich kwalifikacji, aby być mistrzem a jednak był i to właśnie, dlatego że był członkiem PZPR - włączył się w tworzenie "Solidarności".
Gałęza został później wybrany do Komisji Fabrycznej.

Tak. Dziwiłem się, że ludzie nie pamiętali, jaką miał przeszłość i wybierali go do władz Związku.
Jak się dla Pana zaczął stan wojenny?

Był to dla mnie szok. A o tym, że jest stan wojenny dowiedziałem się od żony, która poszła do kościoła na roraty i przyniosła wiadomość, że wprowadzono stan wojenny. Włączyłem radio, ale w głośniku była cisza to samo było z telewizorem. Nie nadawano żadnych audycji.
W poniedziałek poszedł Pan normalnie do pracy.

Tak. Praca w stanie wojennym była obowiązkiem obywateli.
Jak Pan nawiązał kontakty konspiracyjne i z kim?

Pomimo stanu wojennego czułem się członkiem "Solidarności" a ponieważ wiedziałem, że całe kierownictwo Związku w FSC zostało internowane, czułem się w obowiązku coś robić. Nie mogło być przecież tak, że "Solidarność" przestanie istnieć. Poza tym chciałem pomóc tym ludziom, których aresztowano. Uważałem, że "Solidarność" musi dalej istnieć, że pomimo braku statutowych władz ktoś tym Związkiem musi kierować.

Dalej

Pobierz wywiad w formacie *.doc    








Designed & Copyright by Chorab 2008 ©