Niezależny
Samorządny
Związek
Zawodowy

 
MIĘDZYZAKŁADOWA ORGANIZACJA ZWIĄZKOWA
w MAN STAR Trucks & Buses Sp. z o. o. Starachowice
MAN BUS Sp. z o. o. Starachowice
PKC GROUP POLAND Sp. z o. o. Starachowice
GEGENBAUER POLSKA Sp. z o. o. (zakład w Starachowicach)


Zapisz swój E-mail by otrzymywać Wiadomości Związkowe



:: Emigranci

Wyświetleń: 997


   Dzisiaj pewnie mało, kto wie, kim były i w jakich okolicznościach wyjechały z Polski wymienieni powyżej osoby. Myślę, że warto to przypomnieć, bo za "Solidarność" zapłacili oni wysoką cenę. Dwaj pierwsi, Jerzy Nobis i Jacek Sadowski, byli w roku 1981 członkami Prezydium Komisji Fabrycznej NSZZ "Solidarność" w Fabryce Samochodów Ciężarowych. Związek w FSC był organizacją potężną, bo liczył 13 tysięcy członków i w zasadzie nadawał kierunek działania całej starachowickiej "Solidarności". Jerzy Nobis nie był pierwszoplanową postacią w liczącym siedem osób Prezydium, ale jego praca była bardzo waż-na, bo to właściwie od niego zależało jak funkcjonowała Komisja Fabryczna i cały Związek w FSC. Pan Jerzy Nobis miał już doświadczenie w działalności opozycyjnej, gdyż był czynnym uczestnikiem studenckiej rewolty w 1968 roku, za co zapłacił bardzo wysoką cenę. Chociaż w Prezydium prym wiedli E. Dajewski i E. Imiela to Jerzy Nobis jako człowiek bardzo odpowiedzialny i rozsądny łagodził konflikty, jakie ciągle wybuchały w Prezydium KF i w samej Komisji Fabrycznej. Przeważnie udawało mu się doprowadzać do kompromisów, bo cieszył się dużym szacunkiem i uznaniem. Dzisiaj można powiedzieć, że Jerzy Nobis zajmował się logistycznym przygotowaniem działalności Związku. Jedną z działek jego działalności było przygotowywanie akcji strajkowych, których w FSC odbyło się kilka. Działalność Jerzego Nobisa, chociaż mało spektakularna została doceniona przez... Służbę Bezpieczeństwa a dowodem na to jest to, że był on najdłużej internowanym starachowiczaninem. Jego koledzy z Prezydium KF byli już dawno na wolności (E. Imielę zwolniono już kilka dni po internowaniu, E. Dajewski wyszedł przed 1 Maja) a J. Nobis siedział aż do listopada 1982 roku. To o czymś świadczy. Doświadczenia roku 1968 i prawie roczne internowanie sprawiło, że Nobis zupełnie stracił wiarę w to, że w Polsce coś się może zmienić i w lipcu 1983 roku wyjechał do Francji i zamieszkał pod Paryżem Jacek Sadowski jako członek Prezydium KF był osobą, która odpowiadała za politykę informacyjną Związku. Do niego należało zbieranie informacji i przekazywanie ich członkom Związku. Robił to na kilka sposobów między innymi za pośrednictwem zakładowego radiowęzła i przez prasę związkową. A prasy tej wychodziło w FSC dużo. Wymagało to od J. Sadowskiego ogromnego nakładu pracy. Głównym pismem zakładowej "Solidarności" w FSC był biuletyn "Wiadomości Związkowe". Innymi pismami były "Komunikaty - Wiadomości Dnia" i "Komunikaty". Pismem, które miało zupełnie inny profil niż pisma zakładowe był "Niezależny Biuletyn Informacyjny", Jacek Sadowski którego wydano tylko trzy numery. Wydano także niezliczoną ilość plakatów i afiszy. Współpracownikiem Jacka Sadowskiego był nie żyjący już Michał Pytlarz. Obaj wykonywali ogromną i bardzo ważną pracę, co jest o tyle istotne, że informacje, które przekazywali nie podlegały komunistycznej cenzurze. Ich praca również została "doceniona" przez komunistów. 13 grudnia obaj zostali internowani. J. Sadowski z więzienia został zwolniony w lipcu 1982 roku. Również on nie widział dla siebie miejsca w komunistycznej Polsce a obawa o bezpieczeństwo rodziny spowodowała, że we wrześniu 1983 roku wyjechał do Francji i zamieszkał w Tuluzie.    Obaj panowie nie byli we Francji traktowani z jakimiś szczególnymi przywilejami. Podczas półrocznego pobytu w ośrodku dla uchodźców politycznych musieli nauczyć się jako tako języka francuskiego a po opuszczeniu ośrodka na własną rękę szukali sobie pracy. Do troski o zabezpieczenia bytu rodzinie dochodziło jeszcze to, że bardzo źle znosili rozstanie z Polską. Tu trzeba jeszcze dodać, że wyjeżdżając z Polski obydwaj dostali tak zwany paszport w jedną stronę. Znaczyło to, że nie mieli prawa powrotu do Polski. Dopiero prze-miany polityczne sprawiły, że w roku 1990 mogli znów stanąć na ojczystej ziemi.    Gdy w Polsce wprowadzono stan wojenny spontanicznie zaczęły się organizować różne grupy oporu, które głównie zajmowały się drukowaniem i kolportowaniem prasy niezależnej i ulotek. Taka grupa powstała również w starachowickiej FSC. Niestety okres działalności grupy był krótki i zakończył się w sierpniu 1982 roku aresztowaniem jej przywódców. W skład grupy wchodziło wiele osób (między innymi niżej podpisany), ale dzięki temu, że nie wszyscy nawzajem się znali aresztowano tylko kilka osób, byli to: Edward Dudek, Adam Mazur, Waldemar Witkowski, Andrzej Radecki, Roman Wysiadecki, Bogusław Żmudziński i Tadeusz Wiktorowski. Część z aresztowanych w śledztwie przyznała się do zarzucanych czynów, ale E. Dudek i A. Mazur szli w zaparte i do niczego się nie przyznali. W dniu 22 października 1982 roku Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego w Warszawie wydał wyrok skazujący Edwarda Dudka na 2 lata więzienia, Adama Mazura na 2 lata, Andrzeja Radeckiego na 2 lata, Waldemara Witowskiego na 1,5 roku i Romana Wysiadeckiego na 1,5 roku. E. Dudkowi karę warunkowo zawieszono na cztery lata i zwolniono z wiezienia, a pozostałych skazanych to znaczy Mazura, Witkowskiego, Radeckiego i Wysiadeckiego wywieziono do więzienia w Hrubieszowie. Powodem zwolnienia z więzienia E. Dudka było to, że w chwili aresztowania miał on na wychowaniu pięcioro małych dzieci. Był samotnym ojcem, ponieważ jego żona zmarła tuż po porodzie. Tragiczna sytuacja rodzinna E. Dudka sprawiła, że w sprawę jego zwolnienia z więzienia zaangażowało się wiele osób w tym kilku biskupów. Gdy Mazur, Radecki i Witkowski (w połowie 1983 roku na mocy amnestii) wyszli z więzienia zaczął się Jerzy Nobis dla nich dalszy ciąg problemów. Jako "kryminaliści" dostali tak zwany wilczy bilet i nie mogli nigdzie znaleźć pracy, a przecież mieli na utrzymaniu rodziny. Z pomocą przyszedł im nieoceniony ksiądz dziekan Tadeusz Jędra z parafii Wszystkich Świętych, który zatrudnił ich przy pracach budowlanych na terenie kościoła. Niestety nie trwało to długo, bo praca szybko się skończyła. Nie widząc wyjścia z sytuacji wszyscy trzej zdecydowali się na wyjazd z Polski, a za kraj docelowy wybrali Stany Zjednoczone. Wyjeżdżali oddzielnie. Mazur wyjechał w marcu a Witkowski i Radecki w sierpniu 1984 roku. Na ziemi amerykańskiej nie czekały na nich żadne przywileje. Oni podobnie jak Nobis i Sadowski musieli się szybo uczyć języka i na własną rękę poszukiwać pracy. Imali się każdej roboty i nie było im lekko. Na przykład A. Mazur pracował po dziesięć godzin w palących promieniach amerykańskiego słońca remontując dachy. Oni również tęsknili za Ojczyzną, ale i oni nie mieli nadziei, że kiedykolwiek ją zobaczą. Mieli przecież paszporty upoważniające do przekroczenia granicy tylko w jedną stronę. Obecnie Adam Mazur, który jest już emerytem, czyni starania, aby na stałe wrócić do Polski, co stanie się prawdopodobnie już w tym roku. Podobne plany ma Jerzy Nobis, który czeka tylko na osiągnięcie wieku emerytalnego. A. Radecki w roku 1996 miał okazję podczas pobytu w Polsce odwiedzić więzienie w Hrubieszowie, w którym odsiadywał zasądzony wyrok. W roku 23 marca 1993 Sąd Najwyższy - Izba Wojskowa uniewinnił wszystkich skazanych nie dopatrując się w ich działaniach czynów przestępczych. W wyroku uniewinniającym czytamy między innymi:

Rewizję od tych orzeczeń, na korzyść skazanych złożył Prezes Sądu Najwyższego - Izba Wojskowa i zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego wskutek bezzasadnego uznania, że przypisane skazanym czyny wyczerpywały znamiona przestępstwa określonego w art. 46 ust. 2 dekretu z dnia 12 grudnia 1981r. o stanie wojennym wniósł zmianę tych wyroków poprzez uniewinnienie skazanych od przypisanych im czynów.    Na rozprawie przed Sądem Najwyższym przedstawiciel Naczelnej Prokuratury Wojskowej popierał rewizję nadzwyczajną, przy czym jako uzasadnienie do takiego rozstrzygnięcia podał, że rozpowszechniane przez skazanych wiadomości nie były "fałszywe".

Jan Seweryn     



Nie oddano jeszcze oceny







Designed & Copyright by Chorab 2008 ©